Przejdź do treści

Pierwsze polskie reklamy telewizyjne

Pierwsze polskie reklamy telewizyjne

2019-05-07

Profile picture for user Jakub Sommerfeld

Jakub Sommerfeld

social media manager

W procesie transformacji ustrojowej media odegrały olbrzymią rolę. Reklamy telewizyjne w czasach PRL były praktycznie nieobecne. Na początku lat 90., kiedy pojawiły się dobrze wyposażone sklepy i telewizja kablowa, nastała na nie moda. Dzisiaj spoty z końca XX wieku mogą nam się wydawać dość prymitywne, jednak wtedy robiły wielką furorę. Przypomnijmy sobie kilka kultowych reklam.

 

Historia polskiej reklamy

 

Amerykański biznesmen polskiego pochodzenia Anatolij Dunajew wpadł na pomysł produkowania w Polsce środka na prusaki. W tamtych latach brakowało środków czystości, więc robactwa było mnóstwo - w sklepach, restauracjach i mieszkaniach.  Twórcy reklamy skorzystali z melodii "La cucaracha". Wtedy nikt nie przejmował się prawami autorskimi. Owady w spocie zostały przedstawione w tak straszny sposób, że sam z pewnością sięgnąłbym po Prusakolep. :) 

 

 
 

Fluorescencyjne pumeksy Purocolor to jeden z pierwszych polskich produktów reklamowanych w telewizji. Spot bił rekordy popularności. Może to ze względu na modelkę w wannie?

 

 

Bony dolarowe, którymi można było płacić w Baltonie, były ozdobione wizerunkiem marynarza z fajką. Autor reklamy chciał, żeby on szedł ze skrzynką produktów i żeby jego sylwetka dynamicznie się wyginała, a następnie zmieniała w logo firmy. Technologia z tamtych lat nie pozwalała na szaleństwa. Aktora należało zatrzymać w “pół kroku”. Jeden z techników puszczał nagrany materiał, na okrzyk reżysera zatrzymywał szpulę, hamując ją ręką przez szmatę. Drugi technik nagrywał ten efekt, używając innego magnetowidu. Zobaczcie dwie z reklam Baltony, marynarz pojawia się na końcu.

 

 

 
 
W polskiej telewizji można było zobaczyć reklamy autobusów i komunikacji PKS. Podobno wszystkie podróże trwały wtedy za krótko. 
 
 
 
 
Kosma i Damian z “Potopu” Sienkiewicza przed przystąpieniem do bijatyki pytali się swojego ojca: “Ojciec, prać?”. Większość Polaków to hasło kojarzy jednak z reklamą proszku do prania Pollena 2000. Autorstwo sloganu przypisuje się ówczesnemu dyrektorowi bydgoskiej fabryki Pollena, Jerzemu Ciesielskiemu. W 1990 roku polski rynek był zasypany zagranicznymi produktami. Nasz proszek miał się wyróżniać jako polska marka - ta reklama z pewnością mu w tym pomogła. 
 
 

 

Ustawa zakazywała reklamy napojów alkoholowych. Mistrzowie reklamy z lat 90. Iwo Zaniewski z Kotem Przyborą wybrnęli z tego dzięki grze słów - “Mariola ma oczy piwne, to Mariola OKOCIM spojrzeniu”.

 

 
 
 

Po 1989 roku dzieci miały większy dostęp do przeróżnych zabawek. He-Man był marzeniem każdego chłopaka.

 

 

Hasło “No to Frugo” wymyślono dzięki pracy zespołowej. Kot Przybora wpadł na “No to Fru!”, ale coś podobnego było już zarejestrowane przez inną firmę. Jedna z opiekunek klienta, Ewa Brandt, powiedziała na to: “Może No to Frugo?”. Agencja reklamowa Grey wymyśliła kształt butelki, etykietkę i całą kampanię promującą napój dla młodzieży, jakiego wcześniej nie było na rynku.

 
 
 
 
 
AKTORZY W POLSKICH REKLAMACH Z LAT 90.
 
 
Witold Pyrkosz w pierwszej połowie lat 90. wystąpił w reklamie margaryny. Obraz był stylizowany na “Janosika”. Margaryna  Kama miała poprawiać pamięć i mieć pozytywny wpływ na serce.
 
 
 

Andrzej Grabarczyk, którego można kojarzyć m.in. z serialu „Klan", w latach 90. był twarzą firmy Knorr.

 

 

W latach 90. roiło się od reklam papierosów. Zobaczcie Bogusława Lindę w reklamie papierosów West.

 
 

W 1991 roku Piotr Gąsowski miał 27 lat. Nie był jeszcze znany szerszej publiczności, mógł za to pochwalić się bujną czupryną. Sprawdźcie, jak zachwycał się chrupkami Star Foods.

 

 

OSIĄGNIĘCIA TECHNIKI

Automatyczna sekretarka to był sprzęt, który na początku lat 90. robił ogromne wrażenie. Zajmował mnóstwo miejsca, ale był uznawany za symbol luksusu.
 
 

Wielu z nas sprawdzało prognozę pogody, wyniki meczów lub czytało wiadomości w Telegazecie. Zobaczcie reklamę "Internetu naszego dzieciństwa". 

 

 

Jeżeli zainteresował Was temat historii polskiej reklamy lub jeśli chcecie przypomnieć sobie lata 90., polecam książkę Agaty Jakóbczak “Transformersi, Superbohaterowie polskiej reklamy 80.-90.” Którą z reklam szczególnie dobrze pamiętacie? Czy Waszym zdaniem jakiejś zabrakło? Czekamy na Wasze komentarze.